Janek Kowalski - blog
dodano: 2010-02-24
Bombowa poezja
„jestem buntownikiem / Znasz mnie – to ty jak Hiroshima i Little Boy...”
... pisze Ewa Sonnenberg w swojej najnowszej wydanej w krakowskiej bibliotece SPP książce pod tytułem „Rok Ognistego Smoka”.
Wojciech Ligęza w omówieniu tomiku stwierdza, że: „pisząca pobiera nauki kontemplacji kosmicznej jedności ze wszystkim co istnieje oraz sztuki zanegowania własnego „ja” u japońskiego mistrza formy haiku Basho... Otwiera się tutaj możliwość dialogu z buddyzmem Zen, istotne jest otwarcie na olśnienia, których nie sposób wypowiedzieć, studiowanie paradoksalnych formuł związanych z duchowym rozwojem, a także ujawnienie ograniczeń naszego umysłu. Poetka wybiera eksperyment literacki: poznawczy, estetyczny, formalny... Trafnie posługuje się stylizacją literacką, przełamuje wersyfikacyjne standardy, sięgając na przykład po zapisy o długim wersie – wypełniające dwie stronnice.”
A zatem, świadomi paradoksalnych ograniczeń naszego umysłu, przełamując standardy wersyfikacyjne, śmiało zanurzmy się w kosmicznej kontemplacji jedności ze wszystkim, a zwłaszcza z poezja Ewy Sonnenberg!
Wojciech Ligęza w omówieniu tomiku stwierdza, że: „pisząca pobiera nauki kontemplacji kosmicznej jedności ze wszystkim co istnieje oraz sztuki zanegowania własnego „ja” u japońskiego mistrza formy haiku Basho... Otwiera się tutaj możliwość dialogu z buddyzmem Zen, istotne jest otwarcie na olśnienia, których nie sposób wypowiedzieć, studiowanie paradoksalnych formuł związanych z duchowym rozwojem, a także ujawnienie ograniczeń naszego umysłu. Poetka wybiera eksperyment literacki: poznawczy, estetyczny, formalny... Trafnie posługuje się stylizacją literacką, przełamuje wersyfikacyjne standardy, sięgając na przykład po zapisy o długim wersie – wypełniające dwie stronnice.”
A zatem, świadomi paradoksalnych ograniczeń naszego umysłu, przełamując standardy wersyfikacyjne, śmiało zanurzmy się w kosmicznej kontemplacji jedności ze wszystkim, a zwłaszcza z poezja Ewy Sonnenberg!

Janek Kowalski - autor bloga

Nazywam się Janek Kowalski. Lubię jeździć na rowerze i czytać. Czasami odwiedzam redakcję „Czasu Kultury” i dostaję od redaktorów książki, które ludzie przysyłają z całej Polski. Zauważyłem, że z jakichś dziwnych powodów te powieści i tomiki poetyckie nigdy nie są recenzowane, nikt o nich nie pisze. A przecież ktoś, kto je wysyła, liczy na odzew, chce zostać zauważony.
Postanowiłem, że stworzę blog poświęcony takim właśnie publikacjom… Nie będę w nim dużo pisać. Chciałbym oddać głos poetom, pisarzom i krytykom, których głos nie brzmi wystarczająco donośnie. Bez wsłuchania się w jego często zaskakujące i ożywcze tony nasz obraz literatury polskiej początku XXI wieku jest żałośnie niepełny.

