Archiwum       Polecamy       Forum       Blogi       Sieć sprzedaży       Prenumerata       Stowarzyszenie       Redakcja       Reklama       Mecenat       Sklep WWW       Kontakt    
 

Janek Kowalski - blog

dodano: 2009-03-22

Twórca bez skrupułów

Na dobry początek - o narodzinach poezji, rodzonej w bólach.

Poezje wybrane Ryszarda „Sidora” Sidorkiewicza ukazały się w Częstochowie w 2008 roku nakładem wydawnictwa e media pod egidą Krakowskiego oddziału Związku Literatów Polskich. Ryszard „Sidor” Sidorkiewicz urodził się w 1959 roku w Częstochowie, wykształcenie filologiczne – rusycysta i polonista, pedagog, poeta, tłumacz, krytyk literacki. Jego twórczość wyróżniona została Nagrodą Starosty Częstochowskiego, tytułem Regionalny Mistrz Mowy Polskiej” oraz nagrodą Prezydenta Miasta Częstochowy. Wydał wiele książek poetyckich. Arkadiusz Frania w przedmowie pod wymownym tytułem „Liryzm łotrzykowski” pisze:

„[…] Pisanie wierszy to porody, ale nad radością z widoku dziecka-czynu przeważa ból, porozrywane mięśnie duszy, wykrwawione słowa. Tu chyba ma źródło rozpacz, erotyzm podszyty niepokojem, złudne szczęścia i samowystarczalność miłości.

Twórca bez skrupułów spożywa przed sklepem życia, przy budce z sumieniem – pamięć. Pisze wiersze opętane liryzmem.

Dba, by rozprażony od słów alkohol poezji nie wsiąkł w piach obojętności i ignorancji. […]”

Od pierwszego słowa niniejszych uwag towarzyszyło mi głębokie przeświadczenie, że wiersze wybrane Ryszarda „Sidora” Sidorkiewicza to już w samym swoim zamiarze wydawniczym „wydarzenie roku 2008”. Wśród nie najlepszych, by nie powiedzieć słabych (z pewnymi wyjątkami) publikacji poetyckich autorów częstochowskich z ostatnich kilku lat takie przedsięwzięcia mają w sobie coś z resuscytacji wiary w możliwości środowiska”.

Myślę, że o kondycję środowiska częstochowskich poetów możemy być spokojni, zwłaszcza jeśli towarzyszą im krytycy tak bezkompromisowi i wnikliwi jak Arkadiusz Frania.



Wersja do druku

Janek Kowalski - autor bloga


Nazywam się Janek Kowalski. Lubię jeździć na rowerze i czytać. Czasami odwiedzam redakcję „Czasu Kultury” i dostaję od redaktorów książki, które ludzie przysyłają z całej Polski. Zauważyłem, że z jakichś dziwnych powodów te powieści i tomiki poetyckie nigdy nie są recenzowane, nikt o nich nie pisze. A przecież ktoś, kto je wysyła, liczy na odzew, chce zostać zauważony. Postanowiłem, że stworzę blog poświęcony takim właśnie publikacjom… Nie będę w nim dużo pisać. Chciałbym oddać głos poetom, pisarzom i krytykom, których głos nie brzmi wystarczająco donośnie. Bez wsłuchania się w jego często zaskakujące i ożywcze tony nasz obraz literatury polskiej początku XXI wieku jest żałośnie niepełny.