Archiwum       Polecamy       Forum       Blogi       Sieć sprzedaży       Prenumerata       Stowarzyszenie       Redakcja       Reklama       Mecenat       Sklep WWW       Kontakt    
 

Forum

Forum > Stara Gazownia w Poznaniu

autorwypowiedź
mic_nowCzy to dobre miejsce dla kultury, przecież remontując te gruzy, zostanie wydane tyle pieniędzy, których zresztą nie ma, za ile można wybudować dwa razy więcej metrów kwadratowych w nowych budynkach, co sądzicie?

itogiMiastu przydałby się ten budynek właśnie na cele związane z kulturą. Dosyć już w centrum komercji, biur, centrów handlowych i grodzonych osiedli. Gazownia leży w świetnym punkcie, jest warta sporych inwestycji, które niekoniecznie muszą się zwrócić w ciągu kilku lat. Może znajdzie się jakiś inwestor z głową i wizją, której zabrakło włodarzom miasta?

mic_nowtak, byle nie uśmiercić kolejnej części Poznania, w ścisłym centrum Poznania swoje gmachy ma Muzeum Narodowe, to okolice te są martwe, muzeum zamknęło się w środku i z punkty widzenia życia w mieście tam się nic nie dzieje, można tylko przemknąć po ciemnej uliczce wokół brzydkich, brudnych gmachów budynków.... a co byłoby gdyby w tych miejscach stały kawiarnie, butiki itp itd? Jakoś na pomysł muzealników aby wyjść ze swoich wygodnych biur do ludzi na ulice nie wierze...

jagoda Warto remontować gruzy gazowni, ponieważ dużo trudniej niż budynki jest zbudować atmosferze miejsca. Dlaczego iż mimo rozwoju techniki turyści wciąż jeżdżają do Florencji, Paryża, Rzymu a natomiast nie słyszy się o wycieczkach do Frankfurtu. Przykład Muzeum jest dobry nie należy popełniać błędów tej instytucji, ale jeden zły przykład nie podważa zasadności całego przedsięwzięcia. Uważam ze interesującym przykładem jak nie należy robić, jest Stary Browar. Niby miała być biznes i kultura a są sklepy. Gazownia tez może stać się takim miejscem, jeśli inwertorem strategicznym będzie prywatny kapitał. Ale są pozytywne przykład rewitalizacji np. londyńska, TATE Modern i jej okolice. W Polsce dopiero się tego uczymy, więc należy się uzbroić w cierpliwość, o całym przedsięwzięciu konstruktywnie rozmawiać i znaleźć najlepsze rozwiązanie. Jeśli chodzi o zarządzanie Starą Gazownią najrozsądniejsze było by powołanie fundacji z udziałem władz miasta, wojewódzkich itp., która zarządzała by terenem, pozyskiwała na ten cel środki państwowe i unijne oraz powadziła negocjacje z prywatnymi inwestorami. Ja uważam, że w przyszłości powinna być kultura i biznes, w rozsądnych ilościach tak aby kultura nie była ozdobą dla firm a drugiej strony całe miejsce nie zbankrutowało. Biznes to również biura projektowe, galerie sztuki i designu, księgarnie, kawiarnie i kluby, hotele i hotele, zamiast sieciowych sklepów z ubraniami studia projektantów itp. tego rodzaju biznes kształtuje inną atmosferę niż biura nieruchomości, firmy spedycyjne, banki itp. Gazownia jest dobrze położona, w centrum, ale stosunkowo daleko od budynków mieszkalnych. Można więc hałasować do woli :))) Kultura również powinna być rozplanowana rozsądnie i zgodnie z potrzebami miasta. Na pewno swoją siedzibę powinien mieć tam Polski Teatr Tańca - to jest kwestia prestiżowa dla miasta. Dyskusje na temat, dlaczego ten a nie inny wydają mi się bez podstawne, ale to osobny wątek. Sala na duże wydarzenia muzyczne, kino. Miejsce ekspozycji sztuki, rodzaj CSW – tam też mogą odbywać się dyskusje o literaturze, filmie itp. przykład takiej instytucji to http://www.barbican.org.uk/ Natomiast inne miejsca trudno dziś przewidzieć. Myślę ze pewnym rozwiązaniem są konkursy na przestrzeń. Miasto oddaje organizacji NGO miejsce pod działalność na określony czas (max 3 lata), jeśli dana instytucja się sprawdzi to jej kontrakt na wynajem zostaje przedłużony, jeśli nie zastępuje ją inna. W ten sposób zbiegiem lat można wykreować ciekawe miejsce. Gazownia może być również strategicznym miejscem, jeśli w Poznaniu ruszy idea Europejskiej Stolicy Kultury. Na wykreowanie naprawdę ciekawego miejsca potrzeba czasu. Przestrzeń społeczną tworzą ludzie. Stare budynki bardziej sprzyjają „wymianie myśli” niż szklane domy, ale nie zastąpią.

mic_nowstare budynki mają coś w sobie, co powoduję, że lepiej się tam tworzy, niż w nowych szklanych piramidach.. z tym się zgodzę... ale nadal nikt nie potrafi wskazać na konkretnym polskim przykładzie, konkretnego modelu biznesowego, na podstawie którego mielibyśmy się wzorować.. bo to, że Stary Browar to robienie sobie jaj ze sztuki a nie centrum sztuki, nie musimy sobie nawzajem udowadniać, bo to oczywiste..

jagoda nie powinniśmy się na nikim wzorować, w budowaniu modeli biznesowych :))) tylko wypracować własny Polski, Wielkopolski, Poznański. Jedynie czerpiąc inspiracje z istniejących przykładów. Każde miejsce jest specyficzne, i wymaga indywidualnego podejścia. Odwagi, jeśli nie w poznańscy to kto, jeśli nie w Poznaniu to gdzie :))) Na początek powinien być wyznaczony jeden podmiot odpowiedzialny za całe przedsięwzięcie.

mac_zCytat: Odwagi, jeśli nie w poznańscy to kto, jeśli nie w Poznaniu to gdzie Odpowiedź/Pytanie: to we Wrocławiu? ;-)))))

jagoda Kultura to kwestia przede wszystkim lokalna. Niech Wrocław buduje model dla Wrocławia a Poznań dla Poznania. Te miasta są zupełnie różne a ich porównywanie to dziecinada. Niech każdy pracuje we własnym ogródku a nie obraca się na sąsiada - niech ma na zdrowie. Może kiedyś wydoroślejemy i będziemy potrafili sobie doradzać jakie warzywa sadzić :)))) Uważam że oba miasta stać na kreatywność, niestety obaw wciąż w najlepszym wypadku ściągają zachodnie pomysły, które nie zawsze w Polskich warunkach zdają egzamin. Słyszałam o dzielnicy kultury w Łodzi, Gdańsku ale Wrocław jakoś chyba przegapiłam?

mic_nowpowiem tak: kończę zajęcia na studiach/pracę o 16.00-17.00, powiedzmy, że mamy piątek, więc po powrocie do domu idziemy z dziewczyną/żoną do centrum, no więc sobie myślę, że przecież nie pójdziemy pić na ogródki do upadłego, bo przecież kulturalnymi ludźmi jesteśmy, a fajnie jakoś miło wieczór spędzić. Jak dobrze, że słyszałem, że jest nowa dobrze zapowiadająca się wystawa w zamku. Ojej już zamknięte. No trudno, ale jest okazja, aby iść na nową wystawę do muzeum narodowego. Ojej zapomniałem że muzeum nie jest dla ludzi uczących się czy pracujących, ale dla wycieczek szkolnych, więc muzeum dawno już zamknięte. Jak więc spędzić miło wieczór kulturalnie w Poznaniu w cieniu zamkniętego ciemnego gmaszyska muzeum? Zawsze zostaje głupawy film w multikinie, a potem do puby, browary chcą pobić kolejny rekord sprzedaży piwa w tym roku. Życzę samych miło kulturalnie spędzonych wieczorów! Tak więc może rozwiązaniem jest oddać jak najwięcej przestrzeni osoba z pasją, które nie robią to dla wypełniania etatu, może coś się zmieni! Bo ja nie mogę całe życie tylko piwa pić, a kolejnej części kinowego sexu w wielkim mieście nie zniosę!

olderod pewnego czasu obserwuję działania gdańskiej Łaźni, i muszę przyznać, że centrum to może stanowić dla Poznania przyzwoity przykład prób rewitalizacji obszaru, który pozostaje poza ścisłym centrum turystycznym, a przy tym ma do zaproponowania interesującą ofertę kulturalną. Dolne Miasto, gdzie jest zlokalizowana Łaźnia, choć 10 min. od Starego Miasta, to dzielnica, gdzie diabeł mówi dobranoc. a jednak Łaźnia wychodzi do ludzi, otwiera tzw. Galerię Zewnętrzną, usiłuje wciąż angażować mieszkańców dzielnicy do czegoś innego niż picie wina pod sklepem. Gazownia poznańska mogłaby się pokusić więc nie tyle na stworzenie centrum kultury 'po godzinach' jako alternatywa dla multikina czy muzeum narodowego (chcąc nie chcąc, zawsze ktoś jednak będzie spędzać tam wieczór), ile bardziej na stworzenie przyjaznej przestrzeni, która udostępni kulturę wszystkim. i gdzie uciekać się będzie od tworzenia wokół kultury elitarnej otoczki (patrz Stary Browar).

itogimic_now: na szczęście w Poznaniu prócz Multikina są sensowne kina z dobrym repertuarem, na szczęście oprócz kin są jeszcze teatry, na szczęście prócz teatrów są i księgarnie (czynne do 20), a do muzeum/galerii można iść w sobotę rano. Czyżby w sobotnie poranki człowiek kulturalny oddawał się szaleństwom konsumpcji w centrach handlowych na peryferiach? Narzekaniem niewiele się zdziała. Może by zacząć od konkretów, o których pisze Jagoda, niż je dyskredytować w czambuł? Teatr, galeria z prawdziwego zdarzenia (a nie wystawy obrazów Bogatej Pani), może kino studyjne, przestrzeń dla dzieci (kulturalni ludzie bowiem miewają potomstwo), warsztaty bębniarskie we współpracy ze skłotem, dogoterapia... Propozycji może być wiele, a jeśli Gazownia ma się stać miejscem nie tylko dla wycieczek, ale i dla mieszkańców miasta, warto przyciągnąć ich nie tylko sztuką bardzo wysoką, ale też rozrywką na dobrym poziomie czy możliwością spędzenia czasu z rodziną w ciekawym miejscu.

olderjakoś cicho się zrobiło na ten temat... czas leci, a konkretnych projektów nadal brakuje.

olderwczoraj projekt związany z grupą wokół Stowarzyszenia Czasu Kultury wygrał konkurs na zagospodarowanie Starej Gazowni... http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5840182,Nowe_Centrum_Kultury_w_Starej_Gazowni.html gratuluję i życzę powodzenia w dalszej realizacji!

mic_nownoooo... w Gazecie Wyborczej piszą że Czas Kultury opracował strategię, a na własnej stronie się nie pochwalą??? no jak tak można...

jk„strategię” opracował zespół ludzi zgromadzonych wokół Stowarzyszenia Czasu Kultury. różnica zasadnicza...